Pojęcie otyłości – podstawowe definicje

pierwszy rozdział pracy magisterskiej

Otyłość – to zjawisko kulturowe i społeczne, a przede wszystkim zdrowotne, które towarzyszy życiu człowieka od początku istnienia ludzkości. Dowodem na to są wykopaliska sprzed 30-50 tysięcy lat – z epoki kamienia [1]. Wykopane rzeźby z tamtego okresu przedstawiają postacie z ogromną nadwagą. Ponieważ zaburzenie to głęboko wykraczało poza dziedzinę medycyny, historyczne dowody znajdują się nie tylko w zabytkach piśmiennictwa lekarskiego, ale również w dziełach tworzonych przez historyków i filozofów, w kronikach, dziełach malarskich, żartach, wierszach, sztuce cyrkowej i teatralnej.

Oceny otyłości w ówczesnych czasach były bardzo różne. Niektórzy uważali, że ta przypadłość jest karą za „obżarstwo”, inni, iż „pulchność” szczególnie u dzieci, jest oznaką zdrowia. Tylko w ubogich kulturach otyłość była traktowana jako oznaka bogactwa. Chociaż ten pogląd pochodzi z odległych czasów, to w wielu środowiskach utrzymuje się nadal. Wraz z postępem cywilizacji zaczęła stopniowo zanikać „fetyszyzacja” otyłości, a zaczęły się uwidaczniać próby jej zwalczania. Coraz więcej zaczęto pisać o otyłości jako problemie zdrowotnym. Wielu uczonych, a wśród nich Hipokrates dużo uwagi poświęciło otyłości. To właśnie on stwierdził, iż otyłe kobiety bywają często bezpłodne, a ludzie „puszyści” żyją krócej. Jako lekarstwo zalecał przede wszystkim zmniejszenie ilości spożywanych posiłków i zwiększenie ruchu.

W epoce średniowiecza nie poszerzono w zasadzie wiedzy o otyłości. Z jednej strony uważano, że głodowanie i ascetyczne życie torują drogę do osiągnięcia doskonałości, a z drugiej zaś strony nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu było grzechem.

Dopiero Tanner w książce „Praktyka medyczna” wydanej w 1867 r. wyraził pogląd, że spożywanie nadmiernej ilości węglowodanów może być przyczyną otyłości [2]. Stwierdził również, że skutki otyłości bywają groźniejsze niż się na pozór wydaje. Wraz z postępem chemii w XIX wieku, a później powstaniem i rozwojem biochemii, zaczęto naukowo podchodzić do problemu otyłości  [3]. Z początkiem XX w. rozpoczęła się  szeroka dyskusja na temat otyłości, która trwa do dzisiaj.

Obecnie otyłością nazywa się ogólnoustrojową, przewlekłą chorobę metaboliczną, spowodowaną zaburzeniami w równowadze między energią dostarczaną wraz z pożywieniem, a energią wydatkowaną, która objawia się zwiększeniem tkanki tłuszczowej.  Wprost proporcjonalnie do tego występują patologie, dysfunkcje, oraz inne choroby, dotykające większość organów i komórek tzw. zespół „X”, czyli współwystępowanie nieprawidłowości w obrębie gospodarki węglowodanowej, lipidowej, jak również nadciśnienia tętniczego [4]. Najbardziej krytycznym okresem dla rozwoju otyłości u młodzieży jest okres dojrzewania płciowego. Amerykanie szacują, że zespół metaboliczny występuje u  4% nastolatków ogólnej populacji i cały czas rośnie [5].

Zespół „X” można rozpoznać wówczas, jeżeli dana osoba posiada co najmniej  trzy z podanych niżej objawów:

  • otyłość brzuszna,
  • wysokie ciśnienie krwi,
  • wysokie stężenie trójglicerydów,
  • wysokie stężenie cukru we krwi,
  • wysokie stężenie cholesterolu HDL

Rozróżniamy dwa typy otyłości :

  • otyłość pierwotną – wynikającą z długotrwałego przekarmiania i stanowiącą 90 % otyłości u młodzieży,
  • otyłość wtórną – wynikającą z uszkodzenia układów, które regulują pobór i wydatkowanie energii oraz zaburzonego metabolizmu organizmu. Stanowi około 10% otyłości w wieku rozwojowym. Występuje u osób z zaburzeniami endokrynologicznymi (niedoczynność tarczycy, niedobór hormonów wzrostu, zespół wielotorbielowych jajników), z uszkodzeniem ośrodkowego układu nerwowego oraz mózgu (tj. niektórych wadach wrodzonych, stanach zapalnych, chorobach zwyrodnieniowych, chorobach naciekowych, guzach), a także u osób z zespołem wad wrodzonych uwarunkowanych genetycznie (są to: Zespół Laurencje ’a – Moona – Biedla i Zespół  Pradera-Lapharta-Willego). Do tego rodzaju otyłości należy również  otyłość polekowa, którą wywołuje stosowanie leków między innymi; psychotropowych, antyhistaminowych, kortykosteroidów [6].

Przez bardzo długi okres czasu, aby zdefiniować nadwagę i otyłość u dzieci używano tabel percentylowych BMI, które były opracowywane oddzielnie  dla  każdego kraju. Z końcem lat 90 opracowano wspólną, międzynarodową definicję nadwagi i otyłości. Na podstawie takiej definicji można porównywać częstość występowania otyłości u dzieci pomiędzy poszczególnymi krajami. Obecnie, aby ocenić stopień otyłości, najczęściej stosuje się metodę w której określa się proporcję masy ciała oraz wysokość. Zakłada się wówczas, że u osób tego samego wzrostu jest podobna beztłuszczowa masa ciała, a więc różnica, która występuje w ich pełnej masie ciała wynika z różnorodnej zawartości tkanki tłuszczowej. Nadwagę i otyłość określa się za pomocą wskaźnika BMI ( Body Mass Index), oznaczonego wzorem: BMI=(masa ciała) [kg] / (wys. ciała)2 [m]2

Dla dzieci i młodzieży w okresie wzrostu służą tablice średnich wartości i odchyleń standardowych  oraz tablice lub siatki centylowe wskaźnika BMI jak również wskaźnik Cole’a uwzględniające  płeć i wiek badanego [7].

Powyższa metoda jest zgodna z zaleceniami Światowej Organizacji Zdrowia i określa :

  • nadwagę jako stan, którego wartość wskaźnika BMI odpowiedniego dla wieku i płci znajduje się na równi lub powyżej 85 centyla,
  • otyłość rozpoznawana jest wtedy, kiedy wartość wskaźnika BMI jest równa lub znajduje się powyżej 95 centyla.

Wskaźnik BMI nie określa idealnej różnicy między masą ciała spowodowaną rozwojem tkanki mięśniowej i wodą obecną w organizmie, a masą ciała związaną z zawartością tkanki tłuszczowej. Nie ma to jednak większego znaczenia, jeżeli odchylenia wskaźnika BMI z uwzględnieniem innych cech badanego pacjenta są niewielkie.

Wskaźnik Cole ’a wyraża się w procentach za pomocą wzoru :[8]

masa ciała x wysokość ciała standardowa2 x 100 %

—————————————————————–

masa ciała standardowa x wysokość ciała 2

Wyróżniamy następujące zakresy tego wskaźnika:

  • wyniszczenie – < 75%,
  • niedożywienie – 75% – 85%,
  • nieznaczne niedożywienie – 85% – 90%,
  • norma – 90% – 100%
  • nadmierne odżywienie – >110%

Dla określenia dokładniejszego stopnia otyłości należy dokonać pomiaru grubości fałdów skórno-tłuszczowych np. na ramieniu, brzuchu czy pod łopatką. Metoda ta nie znalazła jednak zastosowania w pediatrii, ponieważ wymaga posługiwania się wyskalowanym sprzętem specjalistycznym (fałdomierzem) i doświadczenia w wykonywaniu tego typu pomiarów. Natomiast wykorzystywana jest przez antropologów dla celów naukowych [9]. Najprostszym badaniem antropometrycznym, które pomaga w określeniu typu otyłości jest pomiar obwodu pasa oraz bioder.

WHR równa się obwód talii (cm) dzielony przez obwód bioder (cm)

Iloraz tych wartości informuje z jaką otyłością mamy do czynienia:

  • brzuszną typu androidalnego –  z powikłaniami natury metabolicznej, lub
  • pośladkowo-udową typu gynoidalnego – z mniejszym ryzykiem zdrowotnym.

Do głównych przyczyn otyłości brzusznej zalicza się przede wszystkim złe odżywianie i brak ruchu fizycznego. Na tę chorobę może mieć wpływ podłoże hormonalne, genetyczne jak również psychiczne, a powikłaniami mogą być choroby układu krążenia, miażdżyca, choroba wieńcowa, nadciśnienie tętnicze i cukrzyca.


[1] Tatoń J, Czech A, Bernas M : Otyłość. Zespół metaboliczny.  PZWL, Warszawa 2007, s.15-18.

[2] Ibidem

[3] Tatoń J, Czech A, Bernas M : Otyłość,…., s.18.

[4] Oblacińska A i Weker H : Profilaktyka otyłości u dzieci i młodzieży od urodzenia do dorosłości. Wyd. Hel-Med., Kraków 2008, s.12.

[5] Ibidem.

[6] Oblacińska A i Weker H : Profilaktyka…... s.17.

[7] Oblacińska A i Weker H : Profilaktyka….. s.12.

[8] Ibidem.

[9] Oblacińska A i Weker H : Profilaktyka……. s.13.

Epidemiologia otyłości

podrozdział pracy magisterskiej

Tempo z jakim narasta epidemia otyłości zarówno u dzieci jak i młodzieży w wielu krajach, bierze się przede wszystkim ze złego sposobu odżywiania i braku aktywności fizycznej. Dużą rolę odgrywają również, coraz to większe wpływy zewnętrzne takie jak: czynniki społeczno-ekonomiczne oraz reklama. Otyłość zwana „epidemią XX wieku” jest istotnym problemem zdrowotnym współczesnego społeczeństwa i jednym z najczęściej występujących zaburzeń rozwojowych na świecie [1]. Dane wykazują, że problem ten będzie się również pogłębiał w XXI wieku. Nadwaga obserwowana wśród dzieci i młodzieży oprócz wielu innych powikłań zdrowotnych jest najczęściej występującym zaburzeniem rozwojowym i stanowi ogromne ryzyko powstania otyłości w dojrzałym wieku.

Badania, które miały na celu określić prawdopodobieństwo wystąpienia otyłości u osób dorosłych dowiodły, że z grupy dzieci  wieku poniemowlęcego (1-3 lat) w których:

  • rozpoznano  nadwagę – otyłymi dorosłymi zostanie 19%
  • rozpoznano otyłość – otyłymi dorosłymi będzie 26%

Inaczej jednak przedstawiają się dane w stosunku do młodzieży w okresie dojrzewania

(10-15 lat), które zmieniają się wraz z wiekiem i wynoszą kolejno 75% i 83%. Okres ten został nazwany okresem krytycznym rozwoju otyłości [2]. Natomiast 30,7% – 80% nastolatków, u których w okresie dojrzewania stwierdzono otyłość, pozostanie otyłymi w wieku dorosłym, z ryzykiem wystąpienia różnego rodzaju powikłań i chorób.

W minionych latach zostało w Polsce przeprowadzonych szereg badań, które dotyczyły częstotliwości występowania zarówno nadwagi jak i otyłości u dzieci i młodzieży w poszczególnych regionach i w skali całego kraju. Na ich podstawie stwierdzono nadwagę u kilku do kilkunastu procent, natomiast otyłość u kilku procent ogółu badanych.

Nie biorąc pod uwagę okresu niemowlęcego, odsetek dzieci i młodzieży ze stwierdzoną już nadwagą i otyłością rośnie wraz z wiekiem i jest największy u 14-15 letnich nastolatków w okresie dojrzewania [3].

Częstotliwość występowania nadwagi i otyłości wśród dzieci w wieku 1 roku-9 lat według badań Szponara z 2000 roku  przedstawia się następująco [4]:

  • wiek poniemowlęcy ok. 20% – równy odsetek dziewcząt i chłopców
  • wiek szkolny ( 7-9 lat ) ok. 12% – odsetek dziewcząt wynosi 10%, a odsetek chłopców wynosi 14%.

Zaobserwowano również, że przerost masy ciała wśród dziewcząt występował częściej na wsi niż w mieście, a wśród chłopców odwrotnie.

W 2005 roku w Instytucie Matki i Dziecka zostały przeprowadzone kolejne badania, które miały określić, jak często występuje nadwaga i otyłość u młodzieży w okresie pokwitania. W związku z tym zbadana została grupa nastolatków w wieku 13-15 lat, w ilości ponad 8000. Stwierdzono wówczas nadwagę u 9% młodzieży, natomiast otyłość u 4,5% badanej grupy, rzadziej u chłopców niż u dziewcząt. W sumie przerost masy ciała występował

u ponad 13% ogółu badanych w wieku 13-15 lat i dotyczył co ósmego chłopca (12%) i co siódmej dziewczyny (15%) [5].

W grupie 14-latków zanotowano największy odsetek młodzieży z nadwagą i otyłością, który wyniósł 16% u dziewcząt i 12% u chłopców. Łącznie odsetek młodzieży z nadwagą i otyłością był trochę niższy na wsi (13%) niż w mieście (14%)[6]. Identyczny natomiast był odsetek nastolatków otyłych zarówno na wsi jak i w mieście i wyniósł 4,5%.

Coraz częściej występująca nadwaga i otyłość u młodzieży w okresie dojrzewania wzrasta z roku na rok i w okresie ostatnich 10 lat zwiększyła się o ok. 2%. Zaciera się również różnica nastolatków z nadwagą i otyłością na wsi i w mieście.


[1] Oblacińska A i Weker H : Profilaktyka…. s.11

[2] Ibidem.

[3] Oblacińska A i Weker H : Profilaktyka…. s.18.

[4] Ibidem s.18.

[5] Lange E, Szydłowska-Krusiec J, Chałabis K, Skład ciała i wybrane nawyki żywieniowe dzieci w wieku 13-15 lat, 2009, s. 36-39.

[6]  Ibidem s.18-19.

Pojęcie arteterapii

Tematyka arteterapii, w szczególności jej leczniczych właściwości, stanowi przedmiot zainteresowania wielu dyscyplin naukowych, takich jak przykładowo: medycyna, psychiatria, psychologia czy też pedagogika. Badacze i teoretycy uważają, iż „sztuka stanowi wielką szansę na ocalenie prawdziwego człowieczeństwa, gdyż doznania estetyczne stanowią podstawę wszelkich efektów wychowawczych”[1]. Ich zdaniem twórczość jest elementarną potrzebą każdego człowieka, w związku czym arteterapia jest ukierunkowana na potrzebę twórczości.

Za prekursora współczesnej koncepcji arteterapii, jak również twórcę tego terminu, jest uważany A. Hill. W 1938 roku przebywał on jako pacjent w sanatorium, w którym to, próbując oderwać się od rozmyślań dotyczących choroby, zaczął malować, jednocześnie zachęcając do tego innych pacjentów. Kiedy w 1941 roku do sanatorium zostały wprowadzone zajęcia z zakresu terapii zajęciowej, podjął on starania o uznanie arteterapii (tutaj jako swobodne malowanie i rysowanie) za terapię alternatywną wobec prac ręcznych. W pracy pt. „Sztuka wobec choroby” A. Hill zaznaczył, iż najistotniejsze w terapii jest pozwolenie pacjentom na swobodną twórczość, wobec której walory artystyczne nie mają większego znaczenia[2].

Idea wprowadzenia sztuki do terapii została zapoczątkowana przez psychoanalizę. Zgodnie z psychoanalityczną teorią sztuki, proces twórczy opiera się na sublimacji, więc odwrotności tłumienia i wyparcia. Sublimacja jest procesem, w którym następuje zmiana celu i przedmiotu instynktu w bardziej akceptowany społecznie. Bezpośredni przedmiot psychoanalizy stanowią emocje oraz uczucia pacjenta, których samodzielnie nie potrafi on wyrazić jak również opisać. W związku z tym stwarza się pacjentom możliwość wypowiedzenia się za pomocą sztuki[3].

Termin „arteterapia” składa się z dwóch członów: z łacińskiego słowa arte, oznaczającego sztukę oraz greckiego słowa terapia, co znaczy przywracanie zdrowia chorym za pomocą środków lub zabiegów, inaczej leczenie[4]. Autorzy definiujący termin arteterapii zwracają uwagę na jej dwa rozumienia, tj. ujęcie szerokie oraz wąskie. „Arteterapia w szerokim znaczeniu oznacza wszelkie formy i metody pomocy terapeutycznej, przy których wykorzystuje się sztukę, a dokładnie jej różnorodne dziedziny lub wytwory, np. muzykę, rysunek, literaturę, taniec czy też dramę. Najkrócej można zdefiniować ją jako terapię za pomocą sztuki. Jest ona wyspecjalizowaną, komplementarną formą psychoterapeutyczną, wykorzystującą wytwory sztuki do poprawy kondycji fizycznej i psychicznej jednostki[5]. Natomiast w wąskim rozumieniu pojęcie arteterapii jest stosowane dla określenia terapii z użyciem sztuk wizualnych, z reguły plastycznych (rysowanie, malowanie, rzeźbienie itp.)[6].

Istnieje wiele definicji terapii przez sztukę. Najogólniej można stwierdzić, iż polega ona na „wykorzystaniu różnych środków artystycznych, które ułatwiają

pacjentowi ekspresję emocji”[7]. M. Kulczycki określa arteterapię jako „układ poglądów i czynności, które ukierunkowane są na utrzymanie lub podnoszenie poziomu jakości życia ludzi za pomocą szeroko rozumianych dzieł sztuki i uprawiania sztuki. Zatem głównym celem tak definiowanej arteterapii jest optymalizacja jakości życia”[8]. Oznacza to, iż arteterapia jest powiązana z zapobieganiem trudnościom życiowym, ale także w momencie ich pojawienia się – ze zmniejszeniem ich ciężaru. Natomiast w Leksykonie psychiatrii terapię przez sztukę definiuje się jako:                                                        „wykorzystanie twórczości plastycznej,

malarskiej, rysunkowej pacjentów w celach leczniczych. Aktywność tego typu może być spontaniczna, sprzyjać samowyrażaniu się pacjenta, jego odreagowaniu emocjonalnemu, przetworzeniu w twórczej formie przeżywanych trudności i konfliktów. Może także przez strukturyzację zajęć w grupie, wskazanie określonych trudności, a także omawianie i interpretowanie treści, symboliki wykonywanych dzieł, sprzyjać wyrażaniu trudnej problematyki, ujawnianiu nieuświadomionych przeżyć, reakcji w trudnych sytuacjach, szczególnie w kontaktach z innymi ludźmi[9]. W. Szulc podkreśla, iż arteterapia jest „działaniem skierowanym na człowieka i jego środowisko, podejmowanym w celu przywrócenia, utrzymania lub potęgowania zdrowia oraz zmierzającym do poprawy jakości życia i wykorzystującym do osiągnięcia tego celu określonych wytworów kultury, przede wszystkim sztuki[10]. Wynika z tego, że działalność arteterapeutyczna może być ukierunkowana nie tylko na korekcję określonych zaburzeń, ale również jest stosowana w edukacji, rekreacji, czy też w zakresie profilaktyki.

Wobec swoich odbiorców terapia przez sztukę może pełnić różnorodne funkcje, których klasyfikacja jest zależna od celu zastosowania arteterapii. M. Kulczycki wskazuje na trzy podstawowe funkcje, a mianowicie: rekreacyjną (jej zadaniem jest tworzenie właściwych warunków wypoczynku, sprzyjających nabyciu nowych sił niezbędnych do przezwyciężania problemów), edukacyjną (dostarczanie pacjentowi wiadomości przydatnych do poszukiwania sensu i celu życia, rozwijanie wiedzy, zwiększenie mądrości życiowej) oraz korekcyjną (polegającą na przekształcaniu negatywnych mechanizmów w bardziej wartościowe). Autor podkreśla, że działań z zakresu arteterapii nie powinno się ograniczać jedynie do funkcji terapeutycznej, leczniczej, ale także należy je włączyć do działań o charakterze wychowawczym. Dodatkowo wskazuje się na: funkcję diagnostyczną i rokowniczą arteterapii, co wynika z faktu, iż dzieła uczestnika terapii odzwierciedlają jego stan psychofizyczny, funkcję ekspresyjną, ponieważ poprzez sztukę można ujawnić tłumione emocje, jej katartyczny, oczyszczający charakter pomaga rozładować, przekształcić stany napięcia czy frustracji, jak również na walory relaksacyjne, ponieważ poprzez arteterapię rozbudzane są pozytywne emocje, co dodatnio wpływa na samopoczucie jednostki[11]. Z kolei A. Araszkiewicz oraz W. Podgórska podkreślają, iż arteterapia pełni elementarne funkcje terapeutyczne. Dzięki niej pacjent posiada możliwość uzyskania wglądu we własne problemy, uwolnienia silnych przeżyć emocjonalnych, wpływa na poprawę relacji z innymi ludźmi, jak również ułatwia proces integracji wewnętrznej. W związku z tym posiada ona ogromną wartość w procesie osobowotwórczym, nabywania umiejętności nawiązywania kontaktów społecznych[12].

Terapia przez sztukę jest działaniem mającym zastosowanie zarówno w odniesieniu do dzieci, jak również dorosłych. Może być skierowana do osób zdrowych, a także posiadających różnorakie dysfunkcje, tj. problemy natury psychicznej i społecznej, wynikające z różnego rodzaju sytuacji trudnych, np. przewlekła choroba, kalectwo, opóźnienie w rozwoju, niepełnosprawność, niedostosowanie społeczne, zaburzenia psychosomatyczne itd. „Doświadczenia naukowe i kliniczne wykazują, że można ją wykorzystać w leczeniu schorzeń nerwicowych i psychosomatycznych powstałych pod wpływem zaburzeń emocjonalnych, a także trudności wychowawczych, którym towarzyszą zaburzenia emocjonalne. Arteterapia wywołuje również emocje pozytywne, takie jak: radość, zadowolenie, stan spokoju i odprężenie, które korzystnie wpływają na samopoczucie człowieka”[13]. Podkreśla się również, iż u dzieci chorych i niepełnosprawnych stanowi ona ważny element diagnozy różnego typu schorzeń, zaburzeń i stanów pourazowych oraz jest formą rehabilitacji i rewalidacji tych dzieci.

Jeśli chodzi o cele, do jakich dąży arteterapia, W. Szulc zaznacza, że są one zbieżne z zadaniami nowoczesnej terapii pedagogicznej, koncentrującej się nie tylko na usprawnianiu zaburzonych funkcji, ale również na profilaktyce i działaniach wpływających na osobowościowe determinanty uczenia się. Chodzi tutaj o wspomaganie wszechstronnego i harmonijnego rozwoju ucznia poprzez: doskonalenie osobowości, nauczanie prawidłowych relacji interpersonalnych oraz uczestniczenie w świecie kultury[14]. Zastosowanie arteterapii w profilaktyce ma przede wszystkim na celu zapewnienie dzieciom bezpiecznego i przyjaznego środowiska wychowawczego, kształcenie ich do nabywania umiejętności wyrażania w różnych formach swoich uczuć i stanów emocjonalnych oraz pomoc dziecku w umacnianiu wiary we własne siły i formowaniu charakteru. „Sztuka pomaga kształtować osobowość dziecka – z jednej strony stwarza możliwość ujawnienia stłumionych uczuć, z drugiej – przejmuje nad nimi kontrolę i uwalnia od napięć”[15]. W wyniku procesu twórczego u osoby tworzącej m.in. zostają uwolnione i odreagowane nagromadzone emocje, poziom napięcia zmniejsza się, wzmacnia się poczucie własnej wartości i bezpieczeństwa, uaktywnia się sfera komunikacji niewerbalnej, ekspresja samego siebie i spontaniczność, jak również zwiększa się poziom samowiedzy i samoakceptacji.

Dotychczasowe badania nad oddziaływaniem sztuki na człowieka spowodowały, że można dokonać klasyfikacji leczniczych (terapeutycznych) możliwości twórczych czynności. Wyróżnia się: arteterapię o charakterze czynnościowym, sublimacyjnym, projekcyjnym oraz o charakterze kreacyjnym i integrującym. Arteterapia czynnościowa stosuje działalność twórczą w celu uwolnienia człowieka z jego patologicznych myśli, oderwania od koncentracji na chorobie, wzmocnienia zdrowych stron jego osobowości. W podejściu sublimacyjnym poprzez działalność twórczą chory może odreagować negatywne stany emocjonalne, co sprawia, że obniżają się zewnętrzne przejawy tych stanów, np. próby samobójcze. Kolejna możliwość twórcza – projekcyjna pobudza do rzutowania postaw, motywów, uczuć na wytwory twórczości w celu ich poznania, interpretacji, przepracowania. Ostatnia – arteterapia o charakterze kreacyjnym i integrującym podkreśla znaczenie samej aktywności twórczej, ponieważ dzięki niej aktywizują się zdolności człowieka, scalana jest jego osobowość oraz wzmacniane są jego tendencje do własnej realizacji. Ponieważ arteterapia obejmuje różne sposoby wykorzystania aktywności twórczej w leczeniu, najczęściej mówi się o arteterapii projekcyjnej, przy czym nie jest tu istotna wartość artystyczna dzieła. Przede wszystkim chodzi o to aby dostarczyć pacjentowi pomocniczych środków wyrażania jego problemów[16].

Stosowanie sztuki w działalności terapeutycznej powiązane jest z wykorzystywaniem rozmaitych form arteterapeutycznych. Współcześnie nabierają one coraz większego znaczenia, jak również stają się powszechniejsze. Świadczą o tym publikacje naukowe, w których autorzy podkreślają wartość czy też konieczność stosowania technik artetrapeutycznych w pracy z dziećmi znajdującymi się w młodszym wieku szkolnym, z dziećmi dyslektycznymi bądź też osobami chorymi i niepełnosprawnymi. Wynika to z faktu, iż „sam kontakt dziecka ze sztuką może pokazywać mu wartości humanistyczne – poznanie siebie, akceptację własnej wartości. Jednocześnie sztuka może być możliwością kompensaty. Może być jak sen – przenosić dziecko w inny, lepszy świat będący ostoją harmonii, źródłem natchnienia”[17].


[1]   E. J. Konieczna, Arteterapia w teorii i praktyce…, dz. cyt., s. 13.

[2]   Por. P. Rozmysłowicz, Arteterapia jako…, dz. cyt., s. 12.

[3]   Tamże.

[4]   Por. A. Jaworska, Wprowadzenie w problematykę arteterapii [w:] Od Teatru do Terapii. T.1, Między teorią a praktyką, pod red. A. Jaworskiej, B. Kasprzak, Lublin 2006, Wyd. KUL, s. 10.

[5]   Tamże.

[6]   Por. W. Szulc, Współczesne kierunki arteterapii. Arteterapia w programach terapeutycznych dla dzieci i młodzieży [w:] Sztuka dla dziecka jako forma komunikacji społecznej. T.1., pod red. G. Leszczyńskiego, Poznań 2009, Wyd. Centrum Sztuki Dziecka, s. 64.

[7]  J. Gładyszewska – Cylulko, Wspomaganie rozwoju dzieci nieśmiałych poprzez wizualizację i inne techniki arteterapii, Kraków 2007, Oficyna Wyd. „Impuls”, 53.

[8]   Tamże.

[9]    Leksykon psychiatrii, pod red. S. Pużyńskiego, Warszawa 1993, Państwowy Zakład Wyd. Lekarskich, s. 34.

[10] W. Szulc, Współczesne kierunki arteterapii…, dz. cyt., s. 65.

[11] Por. E. J. Konieczna, Arteterapia w teorii i praktyce…, dz. cyt., s. 27.

[12] Por. J. Gładyszewska – Cylulko, Wspomaganie rozwoju., dz. cyt., s. 55.

[13] Tamże.

[14] E. Marek, Arteterapia jako metoda wspomagająca pracę wychowawczą [w:] Sztuka w edukacji i terapii, pod red. M. Knapik, W. A. Sacher, Kraków 2004, Oficyna Wyd. „Impuls”, s. 105.

[15] Por. A. Jaworska, Wprowadzenie…, dz. cyt, s. 11.

[16] Por. P. Rozmysłowicz, Arteterapia jako metoda…, dz. cyt., s. 14.

[17] P. Słowik, Sztuka jako możliwość…, dz. cyt., s. 411.

Niezapomniane wrażenia na wodzie

Kiedy rozpoczyna się dyskusja na temat sportów wodnych, od razu na myśl przychodzą: pływanie, kajakarstwo czy żeglarstwo. Nieco młodsi rozmówcy pójdą w stronę, modnych ostatnimi czasy dyscyplin takich jak: kitesurfing czy wakeboarding. Naprawdę nieliczni odpowiedzą: hydrospeed. Może warto więc poświęcić nieco uwagi tej dyscyplinie.

Ekstremalne doznania.

Pomysł na hydrospeed narodził się we Francji i szybko zyskał popularność w wielu zakątkach świata. Jest to dyscyplina dosyć młoda, ale ciesząca się coraz większym uznaniem wśród miłośników wodnych sportów extreme. Co zatem sprawia, że z dnia na dzień zyskuje ona coraz większą popularność? Jak mówią fani tej aktywności, hydrospeed to przede wszystkim niezapomniane wrażenia, cudowne doznania i świetna zabawa.

Jak to się je, czyli co? gdzie? jak?

Czym tak naprawdę jest hydrospeed? Tłumacząc w najprostszy sposób: jest to spływ nurtem górskiej, rwącej rzeki przy pomocy plastikowej deski. Płynący trzyma się uchwytów deski, a jego zadaniem, by uniknąć obrażeń ciała, jest manewrowanie przy pomocy płetw ( lub specjalnych butów) znajdujących się na nogach. Jednak, jak można przypuszczać, lekkich kontuzji ciała, czy siniaków nie da się uniknąć, ale jak mówią miłośnicy tej dyscypliny: w tym cały fun.

Mogę, czy nie mogę?

Hydrospeed nie jest jednak sportem dla każdego. Chcąc korzystać z przyjemności uprawiania tej dyscypliny, spełnić trzeba kilka warunków.

Po pierwsze: kondycja. Sterowanie deską podczas spływu nie należy do zadań łatwych. Trzeba włożyć sporo wysiłku, żeby wykonać tę czynność. Słusznym wydaje się być zatem fakt, że hydrospeed można uprawiać dopiero po osiągnięciu 14 roku życia.

Kolejnym koniecznym czynnikiem są dobre umiejętności pływackie. Mimo że woda do hydrospeedu nie należy do głębokich, jednak zdarzają się często sytuacje, w których umiejętności pływackie stają się nieodzownym elementem.

Trzeba również wiedzieć o tym, że pierwszy kontakt z tą dyscypliną wymaga obecności instruktora, który pokaże nam trasę, pozwoli oswoić się z wodą oraz zapoznać się ze sprzętem.

Ostatnim, ale chyba najbardziej znaczącym elementem, jest odwaga. Bez tego czynnika nie da się uprawiać hydrospeedu, a nawet jeśli się to uda, pozbawione ono będzie dobrej zabawy i odczuwania przyjemności.

Oprócz wymienionych powyżej elementów, do uprawiania tej ekstremalnej dyscypliny, potrzebny jest odpowiedni sprzęt. Oczywiście najważniejsza jest specjalistyczna deska. Zawodnik musi być również wyposażony we właściwy strój: piankę, płetwy albo specjalne buty, kapok, kask oraz rękawiczki.

Nadciśnienie tętnicze (hypertonia arterialis)

Klasyfikacja ciśnienia Ciśnienie skurczowe [mmHg] Ciśnienie rozkurczowe [mmHg]
CIŚNIENIE OPTYMALNE <120 <80
CIŚNIENIE PRAWIDŁOWE 120-129 80-84
CIŚNIENIE WYSOKE PRAWIDŁOWE 130-139 85-89
STOPIEŃ I – ŁAGODNE 140-159 90-99
STOPIEN II – UMIERKOWANE 160-179 100-109
STOPIEN III – CIĘŻKIE ≥ 180 ≥ 110
NADCIŚNIENIE SKURCZOWE IZOLOWANE ≥140 <90

Tabela 1 Klasyfikacja nadciśnienia tętniczego wg ESH/ESC 2007

Nadciśnienie tętnicze to bardzo rozpowszechniona choroba, która według badania NATPOL dotyczy 1/3 dorosłych Polaków. Prowadzi do przedwczesnego zgonu chorych na skutek powikłań narządowych w układzie krążenia oraz nerkach. Wyróżniamy nadciśnienie pierwotne (90% wszystkich przypadków), którego przyczyny nie są do końca znane oraz nadciśnienie tętnicze wtórne. Tabela 1 ilustruje klasyfikację  nadciśnienia tętniczego opracowaną przez ESC/ESH w 2007 r. Występuje również nadciśnienie izolowane. Rozpoznaje się je przy wartości ciśnienia skurczowego powyżej 140 mmHg, a ciśnienia rozkurczowego poniżej 90 mmHg.

Do czynników obwinianych o powstanie pierwotnej formy nadciśnienia zalicza się: predyspozycję genetyczną, zaburzenia ośrodkowej i obwodowej regulacji ciśnienia krwi, zaburzenia hormonalne, ale przede wszystkim otyłość, alkoholizm, nadmierne spożywanie soli kuchennej, palenie papierosów oraz niekorzystne warunki środowiskowe. Wtórna postać choroby ma natomiast następujące przyczyny: choroby nerek, anomalie tętnic nerkowych, zmniejszenie elastyczności ścian tętnic, niektóre zaburzenia hormonalne i inne.

Długotrwałe nieleczone nadciśnienie powodować może zmiany organiczne w tętniczkach, co kończy się zamknięciem ich światła. Zmiany te dotyczą przede wszystkim nerek i innych narządów wewnętrznych. Do głównych powikłań zaliczamy: wczesny rozwój miażdżycy, choroby niedokrwiennej serca  oraz zawału, przerost mięśnia sercowego, udar mózgu i wydolności nerek [38, 41].


[38] Szczepaniak-Chicheł L., Mastej M., Jóźwiak J., i wsp.: Występowanie nadciśnienia tętniczego w zależności od masy ciała w populacji polskiej – badanie LIPIDOGRAM 2004; Nadciśnienie tętnicze 2007, tom 11, nr 3, 195 -204.

[41] Tykarski A., Posadzy-Małaczyńska A., Wyrzykowski B., i wsp.: Rozpowszechnienie nadciśnienia tętniczego oraz skuteczność jego leczenia u dorosłych mieszkańców naszego kraju. Wyniki programu WOBASZ; Kardiologia Polska 2005; 63: 6 (supl. 4).

Wpływ diety na zdrowie

podrozdział pracy mgr z AWF

Żywienie to podstawowa potrzeba człowieka. Zaspokajanie jej należy do tak oczywistych czynności, jak oddychanie czy sen. Należy jednak pamiętać, że nasza dieta powinna być zgodna z zapotrzebowaniem naszego organizmu na poszczególne składniki. Za wyznacznik zdrowego odżywiania należy uznać 10 zasad zdrowego żywienia opracowany przez Polski Instytut Żywienia i Żywności, pod redakcją prof. W. B. Szostaka i prof. B. Cybulskiej. Zasady te przedstawiają się w następujący sposób:

  1. Należy spożywać produkty z różnych grup żywności (dbać o urozmaicenie posiłków).

Aby nie dopuścić do wystąpienia niedoborów w naszym organizmie należy w codzienną dietę wplatać produkty ze wszystkich grup: produkty zbożowe, warzywa i owoce, mleko i jego przetwory, produkty dostarczające pełnowartościowego białka. Zasada ta powinna dotyczyć wszystkich posiłków.

  1. Kontroluj masę ciała (dbaj o zachowanie należnej masy ciała).

Nadwaga i otyłość to plaga naszych czasów. Sama w sobie jest dolegliwością nieestetyczną, jednak nie ten aspekt jest najgorszy. Nadmierne kilogramy są znacznym obciążeniem dla organizmu i wszystkich narządów wewnętrznych, czego ekspresją jest zapadanie ludzi otyłych na wszelkiego typu choroby układu sercowo – naczyniowe  oraz inne choroby przewlekłe. Najprostszą metodą prewencji przed nadwagą i otyłością jest między innymi stosowanie zaleceń zdrowego odżywiania. Do weryfikacji, czy masa ciała jest w normie służy wskaźnik masy ciała BMI(Body Mass Index) (Tab.2).

BMI = masa ciała (kg) / wzrost (m)2

KLASYFIKACJA WARTOŚĆ BMI
NIEDOWAGA <18,5
NORMA 18,5 – 24.9
NADWAGA 25.0 – 29.9
OTYŁOŚĆ I STOPNIA 30.0 – 34.9
OTYŁOŚĆ II STOPNIA 35.0 – 39.9
OTYŁOŚĆ III STOPNIA >40.0

Tabela 2 BMI

  1. Produkty zbożowe powinny być głównym źródłem energii.

Ponieważ produkty zbożowe dostarczają węglowodanów złożonych, błonnika pokarmowego oraz białka roślinnego, uważane są za niezbędne. Zawierają także witaminy, a przede wszystkim witaminy z grupy B oraz witaminę E. Dostarczają też składników mineralnych takich jak: żelazo, miedź, magnez, cynk oraz potas i fosfor.

  1. Mleko i produkty mleczne powinny być stałym elementem codziennej diety.

Produkty mleczne jak i samo mleko są najlepszym źródłem wapnia. Poza tym dostarczają białka o wysokiej biologicznej wartości a także witaminy A, D  oraz witamin z grupy B. Nasz organizm może czerpać z tych produktów również magnez, potas i cynk.

  1. Mięso spożywaj z umiarem, zastępuj je rybami i roślinami strączkowymi.

Pomimo, że mięso jest bardzo dobrym źródłem pełnowartościowego białka, witamin z grupy B oraz łatwo przyswajalnego żelaza, powinniśmy ograniczać jego spożycie. Preferować powinniśmy mięso chude i w miarę możliwości zastępować je potrawami z ryb (ponieważ w porównaniu z mięsem zawierają więcej składników mineralnych, jodu, fluoru oraz wielonienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3) i roślin strączkowych (źródło węglowodanów złożonych, witamin z grupy B, żelaza, fosforu i wapnia). Zalecane jest spożywanie 2-3 porcji po 150g tygodniowo.

  1. Spożywaj codziennie warzywa i owoce.

Owoce i warzywa to źródło cennych witamin. Zawierają zwłaszcza witaminę C, B- karoten, kwas foliowy, znaczne ilości składników mineralnych jak wapń, potas, magnez i sód. Zawierają błonnik pokarmowy, który między innymi korzystnie wpływa na stężenie cholesterolu i glukozy we krwi. Większość warzyw i owoców zawiera  od 80 do 90% wody, co sprawia, że są niskokaloryczne.

  1. Ograniczaj spożycie tłuszczów, zwłaszcza zwierzęcych.

Według zaleceń powinniśmy obniżyć spożycie tłuszczów ogółem poniżej 30% dziennego zapotrzebowania na energię. Ograniczeniu powinno ulec spożycie tłuszczów zwłaszcza zwierzęcych i produktów zawierających cholesterol. Jest to niezbędne w profilaktyce chorób układu krążenia. Ograniczenie spożycia tłuszczu ma również istotne znaczenie w zapobieganiu i leczeniu otyłości. Warto wiedzieć, że tłuszcze spożywane są nie tylko w formie „widocznej” (masło, olej, margaryna, smalec, tłuszcz przy mięsie czy wędlinach), ale również w formie „niewidocznej” zawartej w potrawach i produktach (mięso, sery, wyroby cukiernicze). Tłuszcze zwierzęce sprzyjają rozwojowi miażdżycy. Wskazane jest aby zastępować tłuszcze zwierzęce roślinnymi.

  1. Unikaj cukru i słodyczy.

Cukier jest w zasadzie źródłem pustych kalorii. Dlatego należy go unikać w codziennym jadłospisie. Produkty z dużą zawartością cukrów prostych,  nie wzbogacają organizmu w jakiekolwiek składniki odżywcze, a dostarczające jedynie kalorii. Nadmierne spożycie cukrów prostych może w konsekwencji prowadzić do otyłości. Produkty te odrywają także dużą rolę w powstawaniu próchnicy zębów.

  1. Ograniczaj spożycie soli.

Sód zawarty w soli pełni ważną rolę w procesach metabolicznych, jakie zachodzą w organizmie. Nie należy jednak przekraczać określonej ilości, aby nie przyczyniać się do wzrostu ciśnienia tętniczego krwi. Zalecane dzienne spożycie soli nie powinno przekraczać 5 – 6g (1 płaska łyżeczka do herbaty). Niestety aktualny poziom spożycia soli w Polsce jest trzykrotnie wyższy od zalecanego. Należy zrezygnować z dosalania potraw, a także zmniejszyć dodatek soli w trakcie ich przygotowywania. Warto wiedzieć, iż sól jest dodawana w dużych ilościach podczas przemysłowej produkcji żywności, przy produkcji konserw, wędlin, serów, kiszonek, wędzonek, marynat, a także zup w proszku i niektórych przypraw. Zaleca się zastępowanie tradycyjnej soli, dostępnymi na rynku solami niskosodowymi lub różnego rodzaju mieszankami ziołowymi i przyprawami.

  1. Unikaj alkoholu.

Alkohol podobnie jak cukier, jest produktem bardzo kalorycznym, a dodatkowo nie zawiera żadnych składników pokarmowych. Należy nadmienić, iż u osób z podwyższonym stężeniem trójglicerydów sprzyja wzrostowi tego zjawiska. Spożywany w nadmiarze powoduje podniesienie ciśnienia tętniczego krwi. Trzeba pamiętać, że częste spożywanie nawet umiarkowanych ilości alkoholu może prowadzić do uzależnienia. Nie powinno się przekraczać 2 drinków dziennie. Za 1 drinka uważa się kieliszek wódki, lampkę wina (75-100ml) lub szklankę piwa [46, 43, 2].

Podstawy teoretyczne muzykoterapii

Muzyka towarzyszy człowiekowi niemalże od początku istnienia ludzkości, we wszystkich dziedzinach życia. Nie jest ona wynalazkiem współczesności, wręcz przeciwnie – powstała i rozwijała się już w najodleglejszych epokach. Stanowiła nieodłączny element codziennego życia, pracy czy też rozrywki, co pozostało niezmienne do dnia dzisiejszego. Muzyka jest sztuką trwającą ponad wszelkimi barierami czasowymi, międzypokoleniowymi, oddziałującą w różnoraki sposób na organizm człowieka. Niejednokrotnie pomaga jednostce oderwać się od codziennych problemów, silnych wzruszeń, ponieważ wykorzystując szeroki zakres elementów muzycznych, umożliwia wywoływanie określonych emocji, wpływa na procesy zachodzące w poszczególnych układach organizmu ludzkiego na wielu płaszczyznach: emocjonalnej, fizjologicznej oraz estetycznej.

Zdaniem Tybetańczyków na ciele człowieka występuje dwadzieścia sześć punktów reagujących na dźwięki. Połowa tych punktów odbiera drgania uspakajające, natomiast druga połowa pobudzające. Każda komórka ciała drga w swoim rytmie, posiada swój własny ton. Organizm człowieka jest zdrowy, jeśli panuje w nim harmonia, występuje współbrzmienie wszystkich komórek bez fałszywych tonów, co z kolei jest porównywalne do orkiestry, grającej wspaniały koncert[1]. Dlatego też można mówić o leczniczych właściwościach muzyki, wielostronnie oddziałujących na jednostkę. Za pomocą dźwięków możne ona wywoływać głęboko ukryte wspomnienia, uczucia, jak również stymulować pracę mózgu, serca, łagodzić stres i ból.

W literaturze przedmiotu zaznacza się, iż poglądy dotyczące leczniczego zastosowania muzyki ulegały zmianie na przestrzeni tysiącleci, jednakże „badania zawsze potwierdzały, że muzyka jest postrzegana przez aparat słuchowy, a następnie przekazywana do miejsc odpowiedzi emocjonalnej w mózgu, które są połączone z systemem limbicznym. Muzyka pomaga stymulować wyobraźnię i intuicję, co wpływa na integrowanie funkcji lewej i prawej półkuli”[2]. W ten sposób, od czasów starożytnych, aż do współczesności stopniowo wyłaniała się innowacyjna metoda psychoterapeutyczna, jaką jest muzykoterapia.

Muzykoterapia jest zaliczana do grupy metod usprawniających rehabilitacji niespecyficznej, gdzie rozumiana jest jako działania w zakresie profilaktyki, leczenia, postępowania rehabilitacyjnego oraz działania posługującego się różnorodnymi technikami zależnymi od celów, sytuacji i warunków stosowania, dążących do osiągnięcia zamierzonych efektów. Pomimo licznych doniesień dotyczących stosowania muzyki w szeroko pojętym leczeniu, z naukowego punktu widzenia muzykoterapię uznaje się za stosunkowo młodą dziedzinę. Pierwsze systematyczne badania wskazujące pozytywne efekty muzykoterapii rozpoczęto dopiero w XX wieku, natomiast w Polsce po roku 1970.

T. Natanson podkreśla, iż „nauka o muzykoterapii, jeśli ma być istotnie nauką, powinna pozwolić na dokładną odpowiedź: jakie działanie muzykoterapeutyczne, z zastosowaniem jakiej muzyki i z zachowaniem jakich warunków należy podjąć w danej sytuacji w stosunku do człowieka o określonym w danym czasie zapotrzebowaniu psychosomatycznym na terapię muzyką, aby osiągnąć zamierzony rezultat”[3].

Rozdział drugi dotyczyć będzie teoretycznych podstaw terapii przez muzykę, począwszy od ukazania sposobu oddziaływania muzyki na człowieka, a następnie jej terapeutycznego i leczniczego znaczenia. W kolejnym podrozdziale zostanie zdefiniowane pojęcie muzykoterapii, m.in. ze wskazaniem na jej cele, pełnione przez nią funkcje, natomiast na zakończenie będą scharakteryzowanie metody oraz rodzaje muzykoterapii.


[1] Por. T. Toczydłowska, Areteterapia, czyli terapia poprzez różne dziedziny sztuki [w:] Terapia pedagogiczna w teorii i praktyce, pod red. A. Balejki, M. Zińczuka, Białystok 2006, Wyd. „Logopeda radzi”, s. 209.

[2]  M. Kronenberger, Muzykoterapia: podstawy teoretyczne do zastosowania muzykoterapii w profilaktyce stresu, Szczecin 2004, Wyd. Mediatour, s. 16.

[3]  T. Natanson, Wstęp do nauki o muzykoterapii, Wrocław 1978, Zakład Narodowy im. Ossolińskich – Wydawnictwo, s. 49.

Opinie o funkcjonowaniu opieki zdrowotnej

Zaledwie co dziewiąty (11%) uważa, że opieka zdrowotna lepiej funkcjonuje po reformie niż przed jej wprowadzeniem. Prawie co piąty sądzi, że ani lepiej, ani gorzej (18%) co, biorąc pod uwagę opinie sprzed reformy, jest raczej oceną negatywną niż pozytywną. Aż dwie trzecie respondentów (66%) uważa, że obecnie opieka zdrowotna funkcjonuje gorzej, w tym 41% ocenia, że znacznie gorzej.

Osoby, które w ciągu półrocza poprzedzającego sondaż (od kwietnia do połowy października) tylko raz korzystały z usług w ramach ubezpieczenia zdrowotnego, nieco mniej krytycznie oceniają funkcjonowanie opieki zdrowotnej po reformie niż te, które korzystały z nich co najmniej dwa razy bądź nie korzystały wcale. Korzystanie w tym samym okresie z prywatnych świadczeń medycznych nie ma wpływu na oceny respondentów. Zależność opinii ankietowanych od kontraktów z placówkami medycznymi w danym okresie nie jest więc prosta.

Rys 3. Czy Pana(i) zdaniem, obecnie opieka zdrowotna funkcjonuje lepiej czy też gorzej niż przed wprowadzeniem reformy?Źródło: W. Dereszczyński; Opinie o funkcjonowaniu opieki zdrowotnej

Tak jak w przypadku ogólnych ocen działania publicznej służby zdrowia, także i w tej kwestii widoczny jest nieco większy krytycyzm wśród osób z wykształceniem średnim i wyższym oraz wpływ poczucia materialnego upośledzenia (złe oceny warunków materialnych swojego gospodarstwa domowego) na częstość negatywnych opinii o skutkach reformy opieki zdrowotnej. Również poglądy polityczne ankietowanych w największym stopniu różnicują oceny skutków reformy.

Jest zrozumiałe, że opinie i oceny respondentów dotyczące tych dwóch spraw są ze sobą ściśle powiązane. Większość osób, które uważają, że opieka zdrowotna funkcjonuje gorzej niż przed reformą, źle ocenia obecne funkcjonowanie publicznej służby zdrowia (85%, tylko 10% dobrze). Ponad trzy czwarte sądzących, że reformie opieka zdrowotna funkcjonuje lepiej, uważa, iż ogólnie publiczna służba zdrowia działa dobrze (77%, jedynie 18% – że źle).

W stosunku do oceny sprzed kilku miesięcy w opiniach na temat skutków reformy opieki zdrowotnej nie zaszły żadne istotne zmiany.

Tabela 4.

Czy, Pana(i) zdaniem,   opieka zdrowotna obecnie funkcjonuje lepiej czy też gorzej niż przed   wprowadzeniem reformy?

Wskazania respondentów według terminów badań

VI 2000

X 2000

w procentach

Znacznie lepiej

2

2

Trochę lepiej

10

9

Ani lepiej, ani gorzej

18

18

Trochę gorzej

28

25

Znacznie gorzej

38

41

Trudno powiedzieć

4

5

Źródło: W. Dereszczyński; Opinie o funkcjonowaniu opieki zdrowotnej

Choroba niedokrwienna serca (morbus ischaemicus cordis).

Jest to jednostka chorobowa obejmująca zespół objawów klinicznych, występujących w wyniku niedostatecznego dostarczenia tlenu oraz związków energetycznych do serca w stosunku do jego aktualnego zapotrzebowania. Mechanizm odpowiedzialny za rozwój choroby polega na zwężeniu światła naczyń wieńcowych, co bezpośrednio powoduje niedokrwienie i niedotlenienie serca. Upośledzenie naczyń doprowadzających krew do serca najczęściej spowodowane jest procesem miażdżycowym i  może doprowadzić do niebezpiecznych dla życia następstw takich jak: zaburzenia rytmu serca, zawał serca, niewydolność krążenia, a nawet nagły zgon. Podstawowym objawem klinicznym tego schorzenia jest dusznica bolesna (angina pectoris). Charakteryzuje się bólem w górnej lub środkowej części mostka i najczęściej promieniuje do lewej kończyny górnej, żuchwy, nadbrzusza lub okolicy międzyłopatkowej. Ból ten pojawia się podczas wysiłku fizycznego lub stresu emocjonalnego i zanika po kilku minutach po ustąpieniu czynnika wywołującego. Kanadyjskie Towarzystwo Chorób Serca i Naczyń  (CCS)uwzględnia cztery stopnie zaawansowania dusznicy bolesnej:

I stopień – bóle dusznicowe występują tylko przy większym, gwałtownym lub długotrwałym wysiłku.

II stopień – niewielkie ograniczenia zwyklej aktywności fizycznej. Bóle występują podczas szybkiego marszu po płaskim terenie na odległość powyżej 200m, wchodzenia po schodach powyżej pierwszego piętra, po obfitszym posiłku, marszu pod górę, pod wpływem wiatru, zimna, napięć emocjonalnych lub kilka godzin po obudzeniu się.

III stopień – znaczne ograniczenie zwyklej aktywności fizycznej. Bóle występują przy   chodzeniu po płaskim terenie na odległość krótszą niż 200m, przy wchodzeniu po schodach poniżej pierwszego piętra.

IV stopień – niemożność podjęcia jakiejkolwiek aktywności fizycznej bez objawów dusznicy    bolesnej. Bóle mogą występować również w spoczynku.

Należy zwrócić uwagę na szczególnie niebezpieczny czynnik sprzyjający powstawaniu choroby niedokrwiennej serca jakim jest palenie tytoniu. Ryzyko śmierci w następstwie tej choroby  jest wśród osób palących 2 do 4 razy większe niż u osób stroniących od papierosów [31].

Zawał mięśnia sercowego(infarctus myocardii).

Zawał to martwica pewnego obszaru mięśnia sercowego spowodowana ostrym niedokrwieniem. Jak już wspomniałam przy okazji opisywania choroby niedokrwiennej – zawał najczęściej jest jej konsekwencją. Najczęstszą przyczyną bywa zamknięcie tętnicy lub kilku tętnic wieńcowych przez zakrzep powstały na powierzchni blaszki miażdżycowej w wyniku jej uszkodzenia (pęknięcia). W zależność od rozległości zawału wyróżniamy:

  • zawał pełnościenny (gdy dotyczy całej grubości ściany komory serca),
  • zawał niepełnościenny (gdy obejmuje podwsierdziową lub podwsierdziową część serca).

Objawem najbardziej znamiennym dla zawału jest ostry długotrwały (ponad 30 minut) ból, podobny do już opisanej wcześniej dusznicy bolesnej. Ból ten nie ustępuje jednak po podaniu nitrogliceryny. Chory jest niespokojny, czuje lęk przed śmiercią i często zmienia pozycję. Inne objawy to nudności i wymioty.  Do zawału może również dojść bezobjawowo. Brak objawów zwiastujących zawał obserwuje się u osób uważanych do czasu wystąpienia incydentu za całkiem zdrowe. Niekiedy również zawał serca przebiega bez jakiegokolwiek bólu (postać bezbólowa), a wystąpienie incydentu rejestruje się dopiero po pewnym czasie, często przez przypadek, w trakcie badań o innym profilu [31].


[31] Rosławski A.: Wytyczne fizjoterapii kardiologicznej. Pytania i odpowiedzi; wyd. AWF Wrocław, 2001.

Wyniki badań

część praktyczna pracy magisterskiej

Analizą objęto 201 badanych osób. Dane gromadzono od 20 kwietnia do 15 maja 2008 roku. Stwierdzono następujące zależności:

  1. W grupie z bólem w co najmniej dwóch odcinkach 42% badanych ma masę prawidłową, 50% nadwagę a 8% cierpi na otyłość (ryc. 5). W grupie ankietowanych z bólem w odcinku lędźwiowym 44% posiada prawidłową masę ciała, 38% nadwagę a 18% cierpi na otyłość (ryc. 5). W grupie osób nie odczuwających bólu kręgosłupa 62% posiada prawidłową masę ciała, 31% charakteryzuje się nadwagą a 7% cierpi na otyłość (ryc. 6).

Dane opracowane na podstawie Indeksu Masy Ciała (BMI) wyliczanego ze wzoru:

gdzie:

BMI – współczynnik masy ciała M – masa ciała (wyrażona w [kg])

W – wzrost (wyrażony w [m])

  • Wyniki między 17,5- 24,9 wskazują na ciężar normalną;
  • wyniki między 25,0- 29,9 na nadwagę;
  • wyniki od 30 w górę wskazują na otyłość.

Rycina 5. Procentowy rozkład osób z bólem kręgosłupa w zależności od współczynnika BMI

W analizie tej ze względu na bardzo małą grupę pominięte zostały osoby z bólem w odcinku szyjnym (5 osób) oraz piersiowym (6 osób).

Rycina 6. Procentowy rozkład osób bez bólu w zależności od współczynnika BMI

Wyniki pokazują, że w stosunku do grupy bez bólu, w grupie z bólem występuje o około 20% mniej osób z masą prawidłową. Porównując rozkład osób z nadwagą okazuje się, że w grupie z bólem w co najmniej dwóch odcinkach jest ich o 19% więcej, a w grupie z bólem w odcinku lędźwiowym o 7% więcej względem grupy kontrolnej. Z porównania grup pod kątem otyłości wynika, że jest ona znaczącym problemem u ludzi z bólem w odcinku lędźwiowym. Statystyka pokazuje, że takich osób jest o około 2,5 razy więcej niż w grupie bez bólu.

W grupie osób z bólem w odcinku lędźwiowym kręgosłupa w przedziale wiekowym 20- 30 lat brak wyraźnej zależności pomiędzy ich trybem pracy, a występowaniem objawów bólowych. W przedziale 31 – 40 największy odsetek osób, u których występują bóle kręgosłupa prowadzi siedząco- stojący tryb pracy (ryc. 7).

Wśród osób z bólem w co najmniej dwóch odcinkach kręgosłupa w przedziale wiekowym 31 – 40 lat brak wyraźnej zależności między trybem pracy, a występowaniem objawów bólowych(ryc. 8). W przedziałach wiekowych 20 – 30 i 41 – 50 lat znacznie więcej osób prowadzi siedzący tryb pracy niż osoby w tych przedziałach wiekowych nieodczuwające bólów kręgosłupa(ryc. 9). W przedziale wiekowym 51- 60 lat największy odsetek osób cierpiących z powodu bólów kręgosłupa prowadzi siedząco-stojący tryb pracy.

W grupie 1 i 2 bardzo duża liczba respondentów pracuje na siedząco. Brak jednak przewagi tego typu pracy nad pracą siedząco-stojącą, oraz brak wyraźnej przewagi nad grupą kontrolną. Na postawie tych badań nie można wyraźnie stwierdzić, że tryb pracy ma wpływ na powstawanie bólów kręgosłupa. Można jedynie przypuszczać, iż ból u znacznej liczby ankietowanych między 31 a 40 oraz między 41 a 50 rokiem życia jest związany z ich siedzącą pracą.

Rycina 7. Procentowy rozkład osób z bólem kręgosłupa w odcinku lędźwiowym w zależności od trybu pracy w poszczególnych przedziałach wiekowych (grupa 1)

Rycina 8. Procentowy rozkład osób z bólem kręgosłupa w co najmniej dwóch odcinkach w zależności od trybu pracy w poszczególnych przedziałach wiekowych (grupa 2)

Rycina 9. Procentowy rozkład osób bez bólu w zależności od trybu pracy w poszczególnych przedziałach wiekowych

W grupie ankietowanych z bólem kręgosłupa w odcinku lędźwiowym (ryc. 10) oraz w grupie z bólem w co najmniej dwóch odcinkach (ryc. 11) zdecydowanie mniej osób pracuje fizycznie w stosunku do grupy nie odczuwającej bólu. Za wyjątkiem ankietowanych z przedziału wiekowego 51 – 60 lat z grupy z bólem kręgosłupa w co najmniej dwóch odcinkach (ryc. 11), w grupie bez bólu występuje bardzo znaczna przewaga liczby osób pracujących fizycznie (ryc. 12). Wynik ten jednoznacznie wskazuje, że praca fizyczna nie powinna mieć negatywnego wpływu na zdrowie kręgosłupa.

Rycina 10. Procentowy rozkład osób z bólem kręgosłupa w odcinku lędźwiowym w zależności od rodzaju wykonywanej pracy w poszczególnych przedziałach wiekowych (grupa 1)

Rycina 11. Procentowy rozkład osób z bólem kręgosłupa w co najmniej dwóch odcinkach w zależności od rodzaju wykonywanej pracy w poszczególnych przedziałach wiekowych (grupa 2)

Rycina 12. Procentowy rozkład osób bez bólu kręgosłupa w zależności od rodzaju wykonywanej pracy w poszczególnych przedziałach wiekowych

W grupie z bólem kręgosłupa, osoby w przedziale wiekowym 20- 30 lat poświęcają średnio 142 minuty na aktywność fizyczną, w przedziale wiekowym 31- 40 lat poświęcają średnio 76 minut, w przedziale wiekowym 41- 50 lat poświęcają średnio 156 minut a w przedziale wiekowym 51- 60 lat średnio 137 minut (ryc. 13). W grupie bez bólu kręgosłupa, osoby w przedziale wiekowym 20- 30 lat poświęcają średnio 190 minuty na aktywność fizyczną, w przedziale wiekowym 31- 40 lat poświęcają średnio 113 minut, w przedziale wiekowym 41- 50 lat poświęcają średnio 147 minut a w przedziale wiekowym 51- 60 lat średnio 198 minut (ryc. 14).

Rycina 13. Średni czas poświęcany w tygodniu przez jedną osobę na aktywność fizyczną (w minutach) u osób z bólem kręgosłupa w poszczególnych przedziałach wiekowych

Rycina 14. Średni czas poświęcany w tygodniu przez jedną osobę na aktywność fizyczną (w minutach) u osób bez bólu kręgosłupa w poszczególnych przedziałach wiekowych

Badanie wykazało, że osoby odczuwające ból w kręgosłupie wyraźnie mniej czasu poświęcają na aktywność fizyczną niż osoby bez bólu. Wyjątkiem są ankietowani z przedziału 41 – 50 lat, którzy mimo bólu przewyższają pod tym względem ludzi nieodczuwających żadnych dolegliwości ze strony kręgosłupa. Poza tą grupą różnice w czasie są dość znaczne.

Niedobór lub brak ruchu ma negatywny wpływ na kondycję zdrowotną kręgosłupa. W stosunku do grupy bez bólu takim niedoborem charakteryzuj ą się następujące przedziały wiekowe:

  • 20 – 30 lat, różnica wynosi 48 minut w tygodniu
  • 31 – 40 lat, różnica wynosi 37 minut w tygodniu
  • 51 – 60 lat, różnica wynosi 61 minut w tygodniu.

Na podstawie tych wyników nie można jednak jednoznacznie stwierdzić, że zbyt mała ilość czasu poświęcana na aktywność fizyczną może skutkować powstaniem zespołów bólowych kręgosłupa.

W grupie z bólem kręgosłupa, osoby w przedziale wiekowym 20- 30 lat poświęcają 19% swojego wolnego czasu na aktywność fizyczną, w przedziale wiekowym 31-­40 lat poświęcają 10%, w przedziale wiekowym 41- 50 lat poświęcają 17% a w przedziale wiekowym 51- 60 lat 20% swojego wolnego czasu na aktywność fizyczną (ryc. 15). W grupie z bólem kręgosłupa, osoby w przedziale wiekowym 20­-30 lat spędzają 36% swojego wolnego czasu przed telewizorem i/lub komputerem, w przedziale wiekowym 31- 40 lat 19%, w przedziale wiekowym 41- 50 lat 19% a w przedziale wiekowym 51- 60 lat 15% swojego wolnego czasu spędzają przed telewizorem i/lub komputerem (ryc. 16). W grupie bez bólu kręgosłupa, osoby w przedziale wiekowym 20- 30 lat poświęcają 21% swojego wolnego czasu na aktywność fizyczną, w przedziale wiekowym 31- 40 lat poświęcają 23%, w przedziale wiekowym 41- 50 lat poświęcają 19% a w przedziale wiekowym 51-­60 lat 25% swojego wolnego czasu na aktywność fizyczną (ryc. 17). W grupie bez bólu kręgosłupa, osoby w przedziale wiekowym 20- 30 lat spędzają 39% swojego wolnego czasu przed telewizorem i/lub komputerem, w przedziale wiekowym 31­-40 lat 25%, w przedziale wiekowym 41- 50 lat 11% a w przedziale wiekowym 51­-60 lat 23% swojego wolnego czasu spędzają przed telewizorem i/lub komputerem (ryc. 18).

Rycina 15. Procentowa ilość wolnego czasu przeznaczona na aktywność fizyczną w grupie z bólem w poszczególnych przedziałach wiekowych

Rycina 16. Procentowa ilość wolnego czasu spędzonego przed telewizorem i/lub komputerem w grupie z bólem w poszczególnych przedziałach wiekowych

Rycina 17. Procentowa ilość wolnego czasu przeznaczona na aktywność fizyczną w grupie bez bólu w poszczególnych przedziałach wiekowych

Rycina 18. Procentowa ilość wolnego czasu spędzonego przed telewizorem i/lub komputerem w grupie bez bólu w poszczególnych przedziałach wiekowych

Wyniki pokazały, że osoby z bólem, w każdym przedziale wiekowym przeznaczają mniej swojego wolnego czasu na aktywność fizyczną niż osoby bez bólu. Jednocześnie osoby te za wyjątkiem przedziału 41 – 50 lat spędzają mniej czasu przed telewizorem i/lub komputerem.

Można więc stwierdzić, że zbyt mała ilość wolnego czasu przeznaczona na aktywność fizyczną może mieć wpływ na powstawanie bólów kręgosłupa. Natomiast ilość czasu w granicach od 15% do 36% poświęcona telewizji i komputerom wydaje się nie mieć takiego znaczenia.

W grupie z bólem w odcinku lędźwiowym w przedziale wiekowym 20- 30 lat 85% osób śpi na boku, w przedziale wiekowym 31- 40 lat 66%, w przedziale wiekowym 41- 50 lat 80% a w przedziale wiekowym 51- 60 lat 73 % ankietowanych śpi w takiej pozycji (ryc. 19). W grupie z bólem w co najmniej dwóch odcinkach kręgosłupa w przedziale wiekowym 20- 30 lat 80% osób śpi na boku, w przedziale wiekowym 31- 40 lat 82%, w przedziale wiekowym 41- 50 lat 100% a w przedziale wiekowym 51- 60 lat 69 % ankietowanych przesypia noc w takiej pozycji (ryc. 20). W grupie osób bez bólu kręgosłupa w przedziale wiekowym 20- 30 lat 44% osób śpi na boku, w przedziale wiekowym 31- 40 lat 42%, w przedziale wiekowym 41­50 lat 38% a w przedziale wiekowym 51- 60 lat 45 % ankietowanych śpi w takiej pozycji (ryc. 21).

Rycina 19. Procentowy rozkład osób z bólem w odcinku lędźwiowym w poszczególnych przedziałach wiekowych w zależności od pozycji w czasie snu

Rycina 20. Procentowy rozkład osób z bólem w co najmniej dwóch odcinkach kręgosłupa w poszczególnych przedziałach wiekowych w zależności od pozycji w czasie snu

Rycina 21. Procentowy rozkład osób bez bólu kręgosłupa w poszczególnych przedziałach wiekowych w zależności od pozycji w czasie snu

Pozycja na boku w czasie snu usposabia do najczęściej występującego rodzaju bólu kręgosłupa – pochodzenia dyskowego.

Około 77% ankietowanych z grupy 1 śpi na boku a tylko 8% na brzuchu i około 14% na plecach. W grupie 2 sytuacja jest jeszcze gorsza, bo odpowiednio: około 83% na boku, około 6% na brzuchu i około 11% na plecach.

Osoby nieodczuwające bólów kręgosłupa częściej śpią na brzuchu lub na plecach niż na boku. Średnio około 31% ankietowanych z tej grupy śpi na brzuchu, około 27% na plecach i około 42% na boku.

Można więc wysunąć wniosek, że pozycja w czasie snu wpływa na pojawienie się bólów kręgosłupa.

W grupie respondentów z bólem kręgosłupa 53% śpi na twardym łóżku, 20% na miękkim a 27% na uginającym się (ryc. 22). W grupie bez bólu 52% ankietowanych śpi na łóżku twardym, 38% na miękkim a 10% posiada łóżko uginające się (ryc. 23).

Rycina 22. Procentowy rozkład osób z bólem kręgosłupa w zależności od rodzaju łóżka, na którym śpią

Rycina 23. Procentowy rozkład osób bez bólu kręgosłupa w zależności od rodzaju łóżka, na którym śpią

Wyniki pokazują, że w grupie z bólem o 17% więcej osób śpi na łóżku uginającym się. Jednocześnie z wykresu odczytujemy, że zarówno w grupie osób skarżących się na ból jak i niemających takich problemów, znaczny odsetek śpi na łóżku twardym. Nie można tu jednak jednoznacznie stwierdzić, iż twarde łóżko wpływa na pojawianie się zespołów bólowych, gdyż wiele osób mogło inne łóżko zamienić na twarde właśnie ze względu na pojawienie się dolegliwości.

W grupie kobiet odczuwających ból kręgosłupa w odcinku lędźwiowym 7% ankietowanych wiąże go z okresem ciąży, 7% z okresem do 1 roku do ciąży, 3% z okresem 1-3 lat po ciąży a 83% kobiet nie stwierdza związku z ciążą (ryc. 24). W grupie kobiet odczuwających ból kręgosłupa w co najmniej dwóch odcinkach 13% ankietowanych wiąże go z okresem ciąży, 13% z okresem do 1 roku do ciąży, 6% z okresem 1-3 lat po ciąży a 68% kobiet nie stwierdza związku z ciążą (ryc. 24).

Rycina 24. Procentowy rozkład zależności między bólem kręgosłupa a ciążą

20% ankietowanych dobrze reaguje na specyficzne ćwiczenia kręgosłupa, 20-stu procentom pomaga przyjęcie i utrzymanie różnych pozycji, aż 32% osób leczy się tylko farmakologicznie a 20-stu procentom badanych ból przechodzi samoistnie.Badanie pokazało, iż bardzo mały procent kobiet wiąże swój ból w odcinku lędźwiowym z ciążą. Około 2 razy więcej kobiet odczuwających ból w co najmniej dwóch odcinkach uważa ciążę za siłę sprawczą. Przeważająca większość kobiet z grupy badawczej nie wiąże incydentu bólowego z ciążą oraz okresem wychowawczym. Nie można jednak wykluczyć negatywnego działania ciąży na kręgosłup, gdyż jej niekorzystny wpływ może objawiać się dopiero po wielu latach.

Grupa z bólami kręgosłupa

  1. Ćwiczenia kręgosłup
  2. Pozycje statyczne
  3. Farmakoterapia
  4. Ból przechodzi samoistnie

Rycina 25. Procentowy rozkład sposobów radzenia sobie z bólem kręgosłupa w warunkach domowych

Wynika z tego, że ludzie albo bardzo mało wiedzą na temat radzenia sobie z bólem kręgosłupa, albo wolą „łykać tabletki” niż ćwiczyć.

U 16% ankietowanych z bólem kręgosłupa odczuwane dolegliwości mają negatywny wpływ na uprawianie sportu, u 52% negatywnie wpływają na pracę, u 17% na spędzanie wolnego czasu, u 6% na kontakty międzyludzkie, u 33% na podstawowe czynności dnia codziennego, u 7% na funkcje seksualne, u 28% na poruszanie się, u 38% na spanie a 24% stwierdza że występujące dolegliwości nie mają negatywnego wpływu na powyższe aspekty życia (ryc. 26).

Grupa z bólami kręgosłupa

  • Uprawianie sportu
  • Praca
  • Spędzanie wolnego czasu
  • Kontakty między ludzkie
  • Podstawowe czynności dnia codziennego
  • Funkcje seksualne
  • Poruszanie się
  • Spanie Niema wpływu

Rycina 26. Negatywny wpływ bólów kręgosłupa na wybrane aspekty życia

Dolegliwości bólowe mają największy negatywny wpływ na:

  • pracę – 52% ankietowanych,
  • spanie – 38% ankietowanych,
  • podstawowe czynności dnia codziennego – 33% ankietowanych.

W najmniejszym stopniu ból negatywnie wpływa na:

  • kontakty między ludzkie – 6% ankietowanych,
  • funkcje seksualne – 7% ankietowanych.

50% osób odczuwających ból kręgosłupa udaje się w związku z dolegliwościami do lekarza, 21% udaje się do fizjoterapeuty a 50% ankietowanych z bólem leczy się sam(a) (ryc. 27).

Rycina 27. Procentowy rozkład osób z bólami kręgosłupa korzystających z pomocy specjalistów

Badanie pokazuje, że 50 % procent ankietowanych odczuwających ból nie udaje się po pomoc do specjalisty tylko leczy się domowymi sposobami. Np.:

  • zażywaj ą leki przeciwzapalne i przeciwbólowe,
  • stosuj ą pozycje, w których ustępują dolegliwości,
  • wykonują określony ruch, pozwalający na zmniejszenie bólu,
  • stosują różne zabiegi fizykalne (np. ciepło, zimno, masaż),
  • lub nie robią nic, czekając aż ból sam minie.

Pojęciu „szkoła pleców” słyszało 3% ankietowanych, 11% wie, co ono oznacza, ale nikt w niej nie uczestniczył. Zdecydowana większość (86%) nigdy o takim pojęciu nie słyszała (ryc. 28). Warto byłoby zastanowić się, jak to zmienić

Rycina 28. Stan wiedzy ankietowanych na temat profilaktyki zespołów bólowych kręgosłupa