Trail Running – inny wymiar biegania

Bieganie – najlepsze w terenie, co nie oznacza, że musimy pakować się w najdziksze rejony świata, żeby przeprowadzić trening. Trail Running może być uprawiany w każdym terenie i na każdym poziomie – od miejskiego parku, po wysokie góry.

Trail Running to aktywność, która łączy w sobie różne formy biegania, od najbardziej dostępnych (jogging), po skrajnie wymagające (sky running). Za każdym razem jednak jest to niepowtarzalne doznanie. Trening w terenie odczuwamy wszystkimi zmysłami. Dla zmęczonych miejskim pędem będzie to poszukiwanie wolności i przestrzeni, które uwalniają nas od codziennego stresu. Ucieczka od codzienności – ku wolności i przestrzeni. Czyli – „wietrzenie głowy”, ale jednocześnie za każdym razem inna przygoda, związana z odkrywaniem tajemnic parkowych, leśnych czy polnych ścieżek. W dodatku każdy krok jest inny, każde postawienie stopy na podłożu to improwizacja, polegająca na dopasowaniu kroku do wymagań terenu. Całe ciało pracuje – głowa też, ale jakże przyjemne jest to zmęczenie!

Notabene – dużo zdrowsze od monotonnego „klepania” po asfalcie. Podłoże jest bardziej miękkie, co z jednej strony nie eksploatuje tak bardzo stawów, kości i ścięgien – z drugiej zaś stymuluje pracę mięśni w o wiele większym zakresie, niż podczas biegu po równej i twardej nawierzchni. Nie przypadkiem wielu mistrzów bieżni tak duży nacisk kładzie na kilometry wybiegane w terenie; to znakomity sposób na zwiększenie siły oraz gibkości stawów. Potwierdzają to zresztą fachowcy. Oto, co pisze na ten temat Arkadiusz Wiatr, lekarz pracujący w jednej z wiodących klinik ortopedycznych w Polsce: – O zaletach biegania w terenie napisano już wiele, wszyscy wiemy o interakcji z naturą, o możliwości oderwania się od zgiełku wielkiego miasta czy o psychologicznych zaletach obcowania z przyrodą kojącą nerwy tak nadszarpnięte nerwową atmosferą skupisk ludzkich. Nie wolno jednak zapominać o aspektach czysto technicznych – naturalne podłoże nie poddane ingerencji człowieka charakteryzuje się o wiele większą elastycznością, sprężystością i zdolnością do amortyzowania. Przekonał się o tym każdy, kto chociaż raz miał pecha upaść na asfalcie i powtórzyć ten wynik w warunkach chociażby trawnika w parku. Podobnie zjawiska zachodzą w czasie treningu. Bieg po amortyzującym podłożu, w połączeniu z odpowiednim obuwiem poprawia rozłożenie sił działających na nasze więzadła stawy – generalnie na narząd ruchu. Dodatkowo utrzymywanie równowagi na nierównym podłożu to świetne ćwiczenie współpracy mięśniowo-więzadłowej w utrzymywaniu poprawnej sylwetki i szeroko rozumianego balansu ruchowego. Najlepszym poparciem tej tezy jest fakt iż ewolucyjnie stworzono nas do polowania w warunkach zgoła odmiennych niż betonowa dżungla- . Profesor Aleksander Tyka, kierownik Zakładu Fizjologii i Biochemii AWF w Krakowie, dodaje zaś: – Bieganie po twardym (asfaltowym lub betonowym) podłożu jest niewątpliwie restrykcyjne dla aparatu ruchu każdego człowieka, w szczególności osób starszych i otyłych. U tych ostatnich, kiepskie amortyzowanie ruchów w trakcie biegania może prowadzić do niszczenia powierzchni oraz części chrzęstnych stawów kolanowych i biodrowych. Jednak niekorzystne efekty biegania po twardej nawierzchni mogą odczuć także osoby młode, bez nadwagi. Badania naukowe potwierdzają, że u osób trenujących w terenie biegi długodystansowe (4-12 km) po naturalnym podłożu, 3-4 razy w tygodniu, ryzyko wspomnianych urazów było minimalne. Dotyczyło to zarówno profesjonalnych lekkoatletów jak i osób biegających rekreacyjnie. Dodatkowo bieganie po miękkim i niejednokrotnie nierównym podłożu, w odpowiednim obuwiu sportowym, sprzyja lepszemu ukrwieniu kończyn dolnych, wzmocnieniu więzadeł i zwiększeniu ruchomości w stawach. Wysiłek fizyczny o zróżnicowanej intensywności (30-70%VO2max), przeprowadzany w terenie, usprawniając mechanizmy zaopatrzenia tlenowego, przyczynia się do istotnego zwiększenia poziomu wydolności tlenowej (aerobowej) organizmu i do poprawy jakości życia człowieka. O walorach zdrowotnych biegania w terenie świadczy między innymi fakt, że już po 6 treningach z niską intensywnością (30-40%VO2max) u osób po 50 roku życia z nadciśnieniem tętniczym stwierdzono istotne obniżenie się ciśnienia skurczowego i rozkurczowego a w indywidualnych przypadkach nawet powrót do wartości referencyjnych, charakterystycznych dla dorosłych osób.

Pozostaje zatem tylko dobór tego „odpowiedniego obuwia”…Buty to produkt sztandarowy dla kategorii „Door to trail”. Chodzi w tym haśle o nowe podejście do biegania tych, którzy już „złapali bakcyla” – ale jeszcze nie różnicują swojej aktywności biegowej na treningi na różnych nawierzchniach. To przestawienie się, używając sformułowań górnolotnych, na nową filozofię biegania. A mówiąc po ludzku – w tych butach wygodnie i bezpiecznie można się poruszać zarówno na twardych nawierzchniach, jak w terenie. Marcin Świerc – rekordzista trasy Rzeźnika oraz najlepszy Polak w Biegu 7 Dolin –  poleca ten but wszystkim, którzy chcą spróbować biegania w terenie. A w szczególności tym, którzy dotychczas biegali po asfalcie, ale chcą dokonać czegoś więcej.