Znaczenie muzyki w działaniach leczniczych i terapeutycznych

Od zarania dziejów muzyka była stosowana w działaniach o charakterze uzdrawiającym. W kulturach pierwotnych za jej pomocą szamani, czarownicy leczyli zaburzenia psychiczne i somatyczne w połączeniu z rytualnymi tańcami, zaklęciami czy też innymi magicznymi obrzędami, w których najważniejszą rolę odgrywały instrumenty tworzące charakterystyczny rytm. Wyjątkowe znacznie przypisywano muzyce w starożytnej Grecji, gdzie powstały pierwsze teorie dotyczące estetycznych walorów muzyki oraz jej możliwości wychowawczych. Muzyka uważana była za mocne narzędzie terapeutyczne w znaczeniu wywoływania określonych reakcji emocjonalnych. Już w tamtych czasach Arystoteles stwierdził, że „niektórzy ludzie pod wypływem melodii wprawiających duszę w stan zachwytu uspakajają się, jak gdyby zażyli lekarstwo lub środek uśmierzający”[1]. Jako pierwszy zwrócił on uwagę na zależności zachodzące pomiędzy muzyką a odwzorowującymi ją reakcjami człowieka, zaliczając ją do grupy sztuk katartycznych, za pomocą których dokonuje się oczyszczenie ducha, czyli katharsis.

Lecznicze i terapeutyczne znaczenie muzyki odnosi się do jej oddziaływania na cały ustrój człowieka, więc nie tylko psychikę czy też doznania o charakterze emocjonalnym, ale także somatykę. Muzyka, pobudzając zmysły, uczucia, wyobraźnię i intelekt, harmonizuje życie wewnętrzne człowieka, a także stanowi jeden ze sposobów niecodziennego leczenia. W. A. Sacher twierdzi, że funkcja terapeutyczna muzyki polega na tworzeniu równowagi psychicznej, pomaga w uzyskiwaniu sprawności psychofizycznej, a przede wszystkim usprawnia pracę z osobami w niwelowaniu deficytów rozwojowych[2].

Muzyka, inspirowany nią ruch oraz rytmizowana, ekspresyjna mowa posiadają w sobie porządek stanowiący o swoistym pięknie i właściwościach regulacyjnych. Porządek ten wyrażany jest poprzez regularną powtarzalność akcentów, czyli metrum, w ścisłym, wzajemnie zależnym czasie trwania następujących po sobie dźwięków, a więc w rytmie, poprzez jednostajność lub zmienność tempa muzyki, ruchu, mowy, jak również stopniowo zmiennej dynamice (raz nasilanej, raz wyciszanej). Z dynamiką związana jest artykulacja legato lub staccato, czyli płynne lub wyraźnie oddzielane następstwo dźwięków, sylab. Wykorzystanie stopniowych zmian dynamicznych – crescendo (coraz głośniej) i decrescendo (coraz ciszej) lub też nagłe zmiany dynamiki od piano (cicho), poprzez forte (głośno), do fortissimo (bardzo głośno) wpływają na procesy pobudzania i hamowania. Również porządek ten wyraża się w melodii, czyli regularnej estetyce następstwa dźwięków różnej wysokości występujących w muzyce i mowie. Linia melodyczna zbudowana jest na zasadzie powtórzeń i podobieństw, jest elementem sprzyjającym poczuciu bezpieczeństwa. Prosta melodia organizuje sytuacje, nadaje im znaczenie. Także istotna jest barwa, będąca urozmaiceniem brzmieniowym (uzyskiwanym za pomocą właściwości instrumentów muzycznych i gestów akustycznych) oraz harmonia – efekt uzasadnionego estetycznie współbrzmienia dźwięków w muzyce, sylab w mowie czy też koordynacji ruchów poszczególnych części ciała.

W porządku tym tkwi siła terapeutyczna muzyki, inspirowanego nią ruchu. Wszystkie te elementy mogą być wykorzystane w terapii jako stymulatory ładu wewnętrznego dziecka. Niemalże u większości ludzi, niezależnie od stopnia rozwoju, dzięki funkcjom ośrodków podkorowych, występują reakcje motoryczne na muzykę odzwierciadlające ten swoisty porządek. Dzieci kołyszą się przy muzyce, klaszczą miarowo, maszerują, zmieniają nasilenie intensywności ruchu podczas zmiany tempa muzyki. Ch. Schwabe twierdzi, iż melodyczno – rytmiczne formy ruchu aktywizują emocje i umożliwiają bezpośrednie przeżywanie, rozwiązują psychofizyczne napięcia, jak również ułatwiają interakcje w grupie. Przyspieszenie tempa w muzyce pobudza energię wyrażającą się w przyspieszanym ruchu, co nasila emocje dzieci, natomiast zwalnianie tempa osłabia tą energię i emocje. Również ważną funkcją muzyki jest łagodzenie lęku i innych towarzyszących mu zjawisk, takich jak: nadmierne przyspieszenie krążenia i oddechu, obniżenie progu bólu, podwyższenie hormonów stresowych[3].

Zarówno samo słuchanie muzyki (jest to tzw. muzykoterapia pasywna), jak również samodzielne jej uprawianie (muzykoterapia aktywna) oddziałuje znacząco na stan emocjonalny oraz fizykalny jednostki. Konstrukcje utworów muzycznych w rehabilitacji mają dwojakie znaczenie: nastawiają pozytywnie pacjenta do zajęć, przygotowują psychicznie oraz motywują go do spontanicznego wykonywania ćwiczeń – ruchów. H. Iwanicki podkreśla, iż muzyka posiada następujący charakter terapeutyczny:

  • „żywa” muzyka zapobiega zmęczeniu, apatii,
  • „łagodna” (radosna) znacznie obniża stany depresyjne,
  • pozwala na redukowanie uczucia strachu, niepewności, frustracji,
  • melodie o łagodnym, powolnym rytmie (bez zmian w wysokościach dźwięków, struktury rytmu) są pomocne w likwidowaniu stanów przewlekłej nerwicy i napięć emocjonalnych,
  • wpływa na sposób odczuwania, myślenia, fantazję odbiorcy,
  • muzyka może stanowić tło do przeprowadzania konkretnej techniki terapeutycznej (stanowi „osłonę” przed światem zewnętrznym)[4].

Istnieje lista określająca lecznicze i terapeutyczne znaczenie muzyki. Została ona opracowana przez członków Francuskiego Stowarzyszenia Badań i Stosowania Technik Psychomuzycznych, w oparciu o wielokrotnie przeprowadzane eksperymenty, obejmujące wykorzystanie muzyki do działań medycznych. Zgodnie z wynikami wieloletnich badań, muzyka wpływa następująco na ustrój człowieka:

  1. pobudza reakcje fizjologiczne (m.in. bicie serca, ciśnienie krwi, temperatura skóry),
  2. pobudza reakcje psychologiczne (wpływa na zmienność nastrojów, związane z nimi zachowania),
  3. ewokuje wyobraźnię i związane z nią przeżycia (zaobserwowano tutaj występowanie szczególnie indywidualnych reakcji, zależnych od kultury, wcześniejszych doświadczeń z muzyką, związanych z przeszłością danej jednostki);
  4. pobudza reakcje umysłowe (w wyniku zastosowania utworów muzycznych posiadających określone kontrasty brzmieniowe mogą powstawać wahania w nastroju pacjenta),
  5. pobudza jednocześnie reakcje psychologiczne, umysłowe i fizjologiczne (oddziaływania te mogą być wzajemnie powiązane w większym lub mniejszym stopniu),
  6. elementy muzyki muszą być wzięte pod rozwagę (elementy muzyczne: rytm, tempo, harmonia, barwa, powinny być przeanalizowane pod kątem ich oddziaływania na odpowiednie reakcje organizmu),
  7. może być czynnikiem wzmagającym lub osłabiającym efekt terapeutyczny różnego rodzaju metod leczenia (w oparciu o przeprowadzone badania przyjęto stwierdzenie, że jeśli jakaś technika terapeutyczna nie wykorzystująca elementu muzyki jest skuteczna, to przypuszczalnie w połączeniu z muzyką będzie bardziej skuteczna)[5].

Posługiwanie się muzyką w terapii może być wykorzystywane w odniesieniu do różnorodnych dyscyplin naukowych. Jako przykład można wskazać medycynę, gdzie muzyka stanowi silne narzędzie oddziaływania uwzględniające związek umysłu i ciała. W latach 60. XX wieku przeprowadzono badania, z których wynikało, że w warstwie korowej i podkorowej istnieją powiązania między rejestrowaniem muzyki, a rejestrowaniem bólu. Współcześnie muzykoterapia jest ona zaliczana do psychoterapeutycznych metod walki z bólem. Wynika to z faktu, iż w centralnym układzie nerwowym struktury odpowiedzialne za rejestrowanie, przepracowywanie muzyki oraz bólu znajdują się obok siebie. Rozluźniające i przeciwbólowe działanie muzyki jest mechanizmem, który polega na tym, że kompleksowy bodziec, jakim jest muzyka, poprzez swoje działanie na korę mózgu redukuje odbieranie i przepracowywanie innych bodźców. Równocześnie muzyka oddziałuje na centra podkorowe, wywołując efekt tłumienia[6]. Dodatkowo medycyna stosuje muzykę na oddziałach intensywnej opieki medycznej (gdzie zamiast podawania środków farmakologicznych, za jej pomocą można uzyskać wyrównanie rytmu pracy serca, uspokojenie oddechu, lepsze radzenie sobie z uciążliwościami dnia codziennego, wynikającymi z choroby), w pediatrii (nawiązywanie lepszych relacji z małymi pacjentami) czy też w chirurgii (muzyka działa korzystnie na pacjentów w okresie okołooperacyjnym).

Współcześnie często mówi się o muzyce relaksacyjnej. Jest ona stosowana w celu osiągnięcia uczucia spokoju, wyciszenia, potocznie nazywanego „odstresowaniem się”, chwilowym odcięciem od problemów. „Relaksacja rozumiana jest jako dynamiczna równowaga stanów pobudzenia i odprężenia oraz dostosowanie do zmian, jakie niesie codzienne życie”[7]. Muzyka jest tutaj traktowana jako „narzędzie” używane w celu osiągnięcia pożądanych stanów emocjonalnych. W relaksacji, z punktu widzenia muzykoterapii, dobór odpowiedniej muzyki jest priorytetem. Zależy on przede wszystkim od preferencji słuchacza, ponieważ to on sam, zazwyczaj indywidualnie, aplikuje sobie odpowiednią muzykę. Niekoniecznie musi się ona charakteryzować wolnym tempem, spokojem, gdyż w celu relaksacji często wykorzystywane są utwory muzyki popularnej. Taki rodzaj relaksu odgrywa istotną rolę w samoregulacji organizmu.

Warto jeszcze wspomnieć o szczególnym rodzaju wykorzystania muzyki w działaniach o charakterze terapeutycznym, leczniczym oraz rewalidacyjnym. Jest to tzw. Efekt Mozarta, w którym zakłada się, iż utwory W. A. Mozarta korzystnie wpływają na zmniejszenie zaburzeń rozwojowych oraz zwiększanie ogólnej wydolności organizmu jednostki. Autorem tego odkrycia jest A. Tomatis, który to w latach 50. XX wieku przeprowadził doświadczenia z zastosowaniem stymulacji słuchowej na dzieciach z zaburzeniami mowy i komunikacji (autyzm, dysleksja). Badania wykazały, że muzyka Mozarta pozytywnie wpływa na aktywność układu nerwowego badanych dzieci: uspakaja, poprawia koncentrację, zmniejsza stres i reakcje lękowe[8].

„Wykorzystanie muzyki w lecznictwie nazwane zostało muzykoterapią. Ten dwuczłonowy termin wskazuje, że terapeutycznym środkiem oddziaływania jest muzyka. Podstawy teoretyczne tej dyscypliny opierają się więc zarówno na teorii muzyki, jak i na teoriach psychologicznych oraz pedagogiki muzycznej. Praktyka muzykoterapii jest bardzo szeroka i złożona. Ze względu na mnogość zastosowań często ją trudno określić, odnosząc do jednego modelu, metody czy orientacji teoretycznej”[9].

[1]    W. Tatarkiewicz, Estetyka starożytna, Warszawa 1985, Wyd. Arkady, s. 148.

[2]   Por. L. Kataryńczuk – Mania, Nauczyciel edukacji muzycznej we współczesnej rzeczywistości kulturalnej, Zielona Góra 2010, Oficyna Wyd. Uniwersytetu Zielonogórskiego, s. 138.

[3] Por. J. Stadnicka, Terapia dzieci muzyką, ruchem, mową, Warszawa 1998, Wyd. Szkolne i Pedagogiczne, s. 9.

[4]   Por. H. Iwanicki, Muzykoterapia jako forma oddziaływania terapeutycznego [w:] „Opieka – Wychowanie – Terapia” Nr 4, 1999, s. 38.

[5]   Por. M. Kronenberger, Muzykoterapia: podstawy teoretyczne…, dz. cyt., s. 26-27.

[6]   Por. Muzyka w służbie medycyny [w:] „Wspólne Tematy” Nr 11/12, 2007, s. 42.

[7]    A. Zwoliński, Dźwięk w relacjach społecznych, Kraków 2004, Wyd. WAM, s. 423.

[8]   Por. A. Gluska, Muzyka jako terapia…, dz. cyt., s. 75.

[9]   H. Cesarz, Refleksje…, dz. cyt., s. 191.